Latarnik Duszyのジャケット写真

歌詞

Kwiaty Bez Imienia

Tera Kira

Wiatr muska policzki w ciche popołudnie

Tam, gdzie nie sięga już niczyj głos

Małe światło w mojej piersi

Znów migocze — ledwo, lecz jest

Stary przejazd kolejowy dźwięczy

Pociąg tnie zachód słońca na pół

Drżące cienie kwitną na drodze

Bez imienia — jak delikatny kwiat

Smutnych słów wciąż nie umiem powiedzieć

Nie łzami — chciałam stać się dźwiękiem

Przepełnione myśli, ciche niebo

Wypuściłam je… jak skrzydła

Gdy księżyc śmieje się nocą

Dźwięk przenika przez okna i sny

Czyjeś rozsypane marzenia

Wiatr przynosi do mnie znów

Oddycham głębiej niż słowa

Pozwalam sercu grać

Melodia obejmuje ciszę

I noc słucha

Radosnych słów też jeszcze nie znam

Więc zamiast nich — oddech i rytm

Palce same szukają dźwięków

By okryć noc spokojem

Nagle wracają fragmenty przeszłości

Chwytają serce bez ostrzeżenia

Wspólne dni stały się dźwiękiem

Który wciąż brzmi — gdzieś we mnie

Tęsknych słów wciąż nie potrafię wypowiedzieć

Zatrzymuję je głęboko w piersi

Czuły ból, którego nie da się nazwać

Powraca w wietrze — raz po raz

Gdy radość i smutek są zbyt blisko

Gdy serce chce się przelać przez głos

Zmieniam drżący szept w melodię

I pozwalam mu stać się wiatrem

Aż zniknie

Cicho

  • 作詞者

    Tera Kira

  • 作曲者

    Tera Kira

  • プロデューサー

    Tera Kira

  • ボーカル

    Tera Kira

Latarnik Duszyのジャケット写真

Tera Kira の“Kwiaty Bez Imienia”を

音楽配信サービスで聴く

ストリーミング / ダウンロード

"